środa, 29 czerwca 2011

"Cywilizacjo wróć..."

Dnia pięknego, postanowiłem wybrać się w daleką podróż do Potrzanowa. Zacząłem od tego, że byłem 5 minut przed pociągiem kolo dworca ale wejście zostało zamknięte i trzeba było iść do okola więc pociąg zdążył mi uciec. Spotkałem się jeszcze na chwile z Ewą i zakupiłem bilet na kolejny pociąg stojąc w przerażająco długiej kolejce. Wsiadłem z nowo powstałego peronu i z nudów odpaliłem pokera w telefonie (przeświadczony że mam pełną baterię). Oczywiście błędne myślenie skończyło się tym ze zdążyłem wykonać tylko jeden telefon z informacją, że jestem w Lesznie. I komórka padła więc, wyjąłem kolejną zabawkę, aparat.

 Założyłem 276mm i strzelałem przez szybę w pociągu.

 Potem zebrało mnie na zabawy zoomem.

Dotarłem do Poznania i kierowałem się w stronę dworca PKS i oczywiście źle skręciłem i musiałem obejść cały dworzec dookoła by trafić pod główną bramę. W autobusie skwar ale postanowiłem porobić kolejne zdjęcia przez szybę:


 W Sławie Wielkopolskiej gdzie mieli na mnie czekać pożegnałem autobus i okazało się ze jestem sam w szczerym polu. 

 Obrałem kierunek dalszej podróży, z nadzieją ze dotrę do domu Agnieszki albo choćby spotkam kogoś, kto mi powie jak tam dojść (po chwili krzyczałem "CYWILIZACJO WRÓĆ".

 Przechodziłem koło kilku bardzo ciekawych miejsc.

 W pełnym skwarze, tachając bagaże, spotkałem kobietę, która wskazała mi drogę.


Dotarłem!

Dziś rano opalanko na pomoście, kąpiel w jeziorze, a teraz idę na kajak dalej ciesząc się spokojem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz